Upcycling: drewniane klocki własnej roboty

Dzisiejszy dzień 22 kwietnia jest Dniem Ziemi i z tej okazji chciałabym zacząć nowy cykl na moim blogu pt: „Upcycling – czyli nadawanie niepotrzebnym rzeczom nowego życia, nowej funkcji”.  Kwestia wykorzystywania rzeczy, które zazwyczaj wyrzucamy do śmieci, interesuje mnie już od jakiegoś czasu. Staram się wykorzystywać wszystko, co tylko się da, aby ograniczyć produkcję śmieci, ale także pobudzać swoją kreatywność. Chciałabym Wam pokazać różne rzeczy, które wykonałam sama lub z pomocą moich bliskich, wykorzystując stare lub niepotrzebne przedmioty, ubrania, opakowania, itp. Będą to różne rzeczy: zabawki, prezenty, elementy wystroju wnętrz, rzeczy do ogrodu czy przydomowego placu zabaw, ale wszystkie powstaną z odzysku.

Zatem dziś o tym, jak zrobiliśmy własne drewniane klocki do zabawy.

klocki11

Nasze klocki powstały już chyba w zeszłym roku z resztek, które pozostały z budowy budek dla królików. Jak zobaczyłam te śliczne drewniane kawałki różnej wielkości i kształtów nie mogłam pozwolić ich spalić. A  pewnie byśmy je spalili na ognisku, gdybym ich nie wykorzystała. Pozbierałam wszystkie odpadki w jednym miejscu, później systematycznie mając chwilkę wolnego czasu gładziłam je papierem ściernym. Gdy wszystkie były już gładkie powędrowały w pudle do pokoju młodszego synka i takie naturalne służyły do zabawy. O tym, żeby je pomalować też myślałam, ale jakoś wcześniej nie było chęci i okazji, a poza tym Oluś rok temu był jeszcze za mały na takie zabawy. A w zeszłym miesiącu zapytałam czy chciałby pokolorować swoje klocki i złapał bakcyla. Oczywiście nie pokolorował wszystkich na raz.  Ozdabiał je po troszeczku, co kilka dni. Po prostu jak miał ochotę to mówił, że malujemy „kocki”, albo sam zabierał się do pracy. Sam wyciskał farby, co sprawia mu niebywałą radość, mieszał kolory i nakładał je różnej grubości pędzelkami na klocki. Używaliśmy też okrągłych pędzelków z gąbki oraz złotego i srebrnego brokatu w kleju, aby klocki się błyszczały. Do malowania używaliśmy farb plakatowych w tubkach i takich z gotowych zestawów.

Nasze naturalne klocki przygotowane do malowania:

klocki07klocki04

W trakcie pracy:

klocki06klocki08locki05klocki03

Poszczególne klocki:

klocki02

klocki01klocki

I nasze wspólne ukończone dzieło sztuki użytkowej:

klocki10klocki11

Bawimy się sztuką i działamy ekologicznie.I kolejny raz dzięki takim wspólnemu tworzeniu, to nie tylko moje dzieci się uczą i rozwijają swoje umiejętności i pasje, ale to przede wszystkim ja się uczę. Oluś uświadomił mi znowu, jak schematycznie i rutynowo podchodzę do malowania, jednocześnie pokazując mi nowe możliwości użycia i kładzenia farb oraz łączenia kolorów. Uwielbiam patrzeć, jak Olo robi rzeczy po swojemu, bez cienia wątpliwości, bez zastanawiania się czy dobrze czy źle. On po prostu bawi się, jemu radochę sprawia sam proces.

Wspólne tworzenie z dziećmi uczy otwartości i nowego spojrzenia zarówno na twórczość, jak i świat w ogóle. Dlatego tak bardzo zachęcam Was do robienia różnych rzeczy razem z waszymi dziećmi. 🙂

Podzielcie się proszę w komentarzach co najbardziej lubicie robić razem?

Reklamy

2 thoughts on “Upcycling: drewniane klocki własnej roboty

  1. Świetne, energetyczne i niepowtarzalne:) My także czasem malujemy deszczułki i drewienka, kamienie i inne materiały z odzysku, które chomikuję skrzętnie;) A ostatnio razem tworzymy ogródkową galerię prac:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s